Flirty skirt


Rozkloszowane spódniczki to moja ulubiona część garderoby. Na imprezie czy ważnym spotkaniu nie zobaczycie mnie w niczym innym jak w rozkloszowanej spódniczce. Zresztą również wiedze prym w moich codziennych stylizacjach. Nawet nie wiem czemu sobie je tak upodobałam. Są one najzwyczajniej w świecie bardzo proste do skomponowania. Spódniczka, którą widzicie na zdjęciach jest jedną z moich ulubionych. Przez natłok elementów na materiale rzuca się ona tak w oczy, że nie ma co kombinować z dodatkami, bo można przesadzić. Dlatego właśnie świetnie sprawdziły się dodatki w mom ukochanym i jakże oryginalnym kolorze, czyli czerni.


Kurtka - Stradivarius
Bluzka - H&M
Spódniczka - Mohito
Torebka - Sinsay
Buty - Deichmann

4 komentarze:

  1. Spódniczka skradła mi serce <3 całość bardzo podoba mi się, super !

    OdpowiedzUsuń
  2. ślicznie wyglądasz! bardzo ładna spódniczka :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Torebka i ramoneska... <3 Pozdrawiam cieplutko. Jestem tutaj.

    OdpowiedzUsuń